piątek, 19 września 2014

Komiks wydrukowany!

Niedawno zadzwoniła do mnie koleżanka z pytaniem, co z komiksem, bo chce go komuś sprezentować. Do tego spojrzałem w kalendarz i zobaczyłem, że już niedługo MFKiG. No to się spiąłem i komiks poszedł do druku! :)

Komiksy są już u mnie! :)

Trochę przesadziłem z jakością wydania, przez co druk nie był tani. Ale być może to mój pierwszy i ostatni komiks, więc niech będzie ładny :) Wygląda bardzo ładnie, jedynie okładka trochę odstaje, ale podobno ma się wyprostować (jak się nie wyprostuje, to w komiksie jest napisane, kto drukował i kto zapewnił o wyprostowaniu się). Nie wiem, czy sklepy komiksowe będą chciały komiks (jak wspominałem, druk nie był tani). Na pewno jednak można go dostać u mnie. W jaki sposób? O tym dowiecie się w nowym dziale Jak zdobyć?.

Z samym drukiem miałem przygodę. Poprosiłem o próbny wydruk. Przejrzałem szybko i wszystko wyglądało OK, a więc napisałem, że możemy drukować. Tyle już razy czytałem komiks (parę innych osób też), że już nie mogło być błędów. Po czym po paru dniach z nudów albo dzięki kobiecemu zmysłowi (!) zacząłem czytać komiks i bach! W ryj uderzył mnie błąd w jednym z dialogów. Otóż tytuł rozdziału wylądował w jednym z dymków, czego na pierwszy rzut oka nie widać... Szybko poprawiłem to i wysłałem poprawioną wersję na serwer i napisałem, że jeśli jeszcze nie wydrukowano komiksu, to przesłałem nową wersję (jako że był to weekend, to potem nawet znalazłem jeszcze 2 błędziki rysunkowe, też je poprawiłem i wysłałem jeszcze nowszą wersję). Szczęście w nieszczęściu było takie, że błąd w dymku był na środkowych stronach, więc było to do poprawienia (wymiana stron - szycie jest zeszytowe). Ostatecznie jednak komiks nie trafił jeszcze do druku, więc wydrukowano poprawioną wersję! A ja mam unikat z błędem drukarskim ;)


czwartek, 29 maja 2014

Chwilowy zastój

No i co, minęły 2 miesiące, a komiksu ani widu, ani słychu... Niestety, małe problemy techniczne sprawiły, że wydanie nieco odłożyło się w czasie. W międzyczasie środki na druk były się wyczerpały (ci, którzy kupują komiksy, wiedzą, o co chodzi)... Zastrzyk gotówki powinien pojawić się dopiero w lipcu, do tego czasu powinienem też uporać się z problemem technicznym. Trzymajcie kciuki :)

piątek, 21 marca 2014

Niedługo druk...

3 marca wysłałem mejle w sprawie wydania komiksu do 3 wydawców (jeden to może nie był mejl wydawcy, ale tylko taki znalazłem). Dwóch nie odpowiedziało w ogóle (jeden z nich to ten, którego nie jestem pewien), natomiast jeden napisał, że "komiks zapowiada się smakowicie", ale niestety koszty druku w kolorze są zbyt duże i poradził mi, żebym spróbował u większych wydawców. Nie próbowałem już i postanowiłem, że wydam komiks sam. Dostałem już od Biblioteki Narodowej numery ISBN. Teraz dopiszę trochę informacji na okładkę, dowiem się, jak poskładać wszystko do kupy i zostanie drukowanie (kurczę, trochę to będzie kosztować...) :)

Tymczasem w odpowiednim dziale zamieszczam najnowszą, niemal ostateczną wersję okładki. Układ wzorowałem na jednej z okładek X-Menów, są nawet buźki postaci - oczywiście nieujawnione (nawiasem mówiąc rysowałem normalne buźki, które potem zaczerniłem i wyszły bardzo fajnie, biorąc pod uwagę, że już długo nie rysowałem; będą na następnym numerze, jeśli powstanie ;)). Logo trochę duże i nieco dziwnie wygląda przy tej perspektywie, ale ogólnie jestem zadowolony :)

poniedziałek, 3 marca 2014

Ostateczny wygląd plansz

Wrzuciłem plansze z dorysowanymi cieniami (gratis tytuły rozdziałów). Wyszło w miarę, na mojej domowej drukarce cienie nie są zbyt widoczne, ale może na porządnej wyjdą lepiej.

Teraz jeszcze zajmę się okładką (wstawienie logotypu i innych napisików) i w zasadzie prawie wszystko będzie gotowe :)

poniedziałek, 17 lutego 2014

Rozmowa

Zostałem poproszony o rozmowę w sprawie komiksu (to nie jest ustawka :)). I choć niewiele mogłem zdradzić o samym komiksie, to zgodziłem się w ramach promocji. W zasadzie w rozmowie chyba więcej jest o mnie, niż o PEH-u, ale jeśli ktoś naprawdę się nudzi, to może posłuchać ;) Być może osobom, które mnie znają, bardziej spodoba się ta rozmowa. Tak czy siak i tak zapraszam :)

Moim rozmówcą był Kuba Ryszkiewicz, który również jest w trakcie prac nad swoim komiksem. Trochę zaspałem i nie zdążyłem napisać w trakcie zbiórki, ale na szczęście widzę, że udało Mu się zebrać pieniądze na projekt. Fajnie, może ja też spróbuję takiej formy, jeśli wydawcy się nie skuszą (w tym tygodniu powinienem zacząć do nich pisać w sprawie PEH-u).

Co do prac, to zrobiłem cienie (po wydrukowaniu nie są zbyt widoczne...), teraz dodrukuję całość komiksu (skończył mi się tusz...), przejrzę, naniosę poprawki i tyle :)

sobota, 1 lutego 2014

Reklama dźwignią handlu

Sporo osób odwiedziło blog po tym, jak zgłosiłem swój komiks w akcji Kibicujemy Komiksiarzom (ze statystyk Bloggera wynika, że ponad 50, ale liczba wyświetleń w ostatnich dniach skoczyła bardziej).
Pytanie kolegi na Facebooku ("A czemu na blogu cisza już 2 miesiące?") zmotywowało mnie, żeby pisać trochę częściej (ok. raz w miesiącu), choć w zasadzie już nie będzie o czym (prace dobiegają końca) ;)
Zakończył się etap skanowania i głównego kolorowania - pozostało mi tylko wyłapanie jakichś niepokolorowanych małych obszarków na ok. połowie stron i zrobienie wszędzie cieni na ziemi (czasem na ścianach też machnę, poświęcę się). Cieniowania postaci, przedmiotów itp. nie będzie. Rysunki i kolorki są proste, acz oczywiście jest to moja świadoma decyzja artystyczna (nie to, że nie umiem ładniej, nie mam czasu albo mi się nie chce...).
Najważniejsze info na koniec - do działu Okładka, plansze wrzucam 4 przykładowe strony, są to pierwsze strony, na których przedstawiani są kolejno główni bohaterowie. Myślałem o wrzuceniu 8 stron, co lepiej pokazałoby, jak rozwijają się poszczególne rozdzialiki, ale to by było za dużo... Jest parę żartów, widać, jak to mniej więcej wyszło. Jako osoba nienawidząca spojlerów miałem nic nie wrzucać, ale kto by kupił kota w worku? Zresztą w zasadzie nic najciekawszego się nie pojawiło...
Co do rysunków, to trochę racji miał mój brat, który kiedy zaczynałem rysować komiks, stwierdził "Jak już skończysz rysować, to będziesz musiał od nowa narysować początek komiksu.". No, im dalej w las, tym wychodziło lepiej, choć do mistrzostwa świata jeszcze troszeczkę brakuje ;)
Może za jakiś czas dorzucę jeszcze jedną stronę, tymczasem zapraszam do obejrzenia tych już zamieszczonych :)

wtorek, 26 listopada 2013

Praca nie wre, acz trwa

Podczas MFKiG rozmawiałem z jednym z wydawców na temat wydania komiksu, jednak nie był zainteresowany (czy może miał rację, mówiąc coś takiego - "Opowiadasz o tym komiksie tak, jakbyś nie chciał go wydać.")... Dowiedziałem się jednak, że dobrze przedstawić komiks w formie ostatecznej (a przynajmniej np. jego 10 pierwszych stron). Ja natomiast pokazywałem tylko czarno-białe rysunki bez większego ładu i składu. Z jednej strony czegoś się dowiedziałem, z drugiej - szkoda, że wydawca nie ma podobnego info na swojej stronie... Chyba tylko Egmont się pokusił o coś takiego.
A ja zakończyłem jakiś czas temu gumowanie (wióry sypały się gęsto - odkurzałem w tym okresie chyba więcej razy niż w całym tym roku...).



Chyba średnim pomysłem było zostawienie ołówka na ok. 120 kadrach i zmazywanie go jako osobny etap pracy... Niby to najprostszy etap, nie wymaga większego myślenia, ale jest żmudne, a do tego musiałem poprawiać gdzieniegdzie linie, bo badziewny cienkopis Faber Castell 0,1 mm nie wytrzymał konkurencji z polimerową gumką Pentela... Teraz dorabiam jeszcze parę teł na kilku kadrach, potem znowu gumowanie (<3), a potem skanowanie i kolorowanie. Te etapy miałem zacząć już na początku listopada, ale choroba i inne przyziemne sprawy spowodowały obsuwę.
To tyle, zamiast pisać głupoty, wolę skupiać się na robieniu komiksu ;)